Ponad dwa miesiące od wejścia w życie ustawy. Co dalej z JOP i UG w JSW?

Odsłuchaj artykuł
00:00 / 00:00

Od wielu miesięcy w przestrzeni publicznej – zarówno w komunikatach JSW S.A., jak i w wypowiedziach przedstawicieli Ministerstwa Aktywów Państwowych – powtarza się jedna narracja: sytuacja spółki jest poważna, prowadzone są analizy, a „szukane są rozwiązania”, które mają wyprowadzić JSW na prostą.
To właśnie to sformułowanie – „szukane są rozwiązania” – pojawia się niemal w każdym komunikacie. Problem polega jednak na tym, że z perspektywy pracowników oraz obserwatorów sytuacji w spółce coraz trudniej dostrzec, aby poza deklaracjami i analizami pojawiały się realne działania.
Jednym z najbardziej wymownych przykładów tej sytuacji jest kwestia Jednorazowych Odpraw Pieniężnych (JOP) oraz Urlopów Górniczych (UG), które zostały przewidziane w obowiązującej od początku roku ustawie o funkcjonowaniu górnictwa.


Ustawa weszła w życie 1 stycznia

Z dniem 1 stycznia 2026 roku weszły w życie przepisy ustawy dotyczącej funkcjonowania sektora górnictwa węgla kamiennego. Wśród przewidzianych w niej instrumentów znalazły się m.in.:

  • Jednorazowe Odprawy Pieniężne (JOP)
  • Urlopy Górnicze (UG)

Mechanizmy te są dobrze znane w sektorze górniczym i w przeszłości były już stosowane jako element procesów restrukturyzacyjnych. Ich celem jest umożliwienie części pracowników odejścia z pracy na warunkach przewidzianych w ustawie, co w naturalny sposób prowadzi do zmniejszenia zatrudnienia, a w konsekwencji ograniczenia kosztów funkcjonowania przedsiębiorstwa. W przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej – zgodnie z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami oraz wypowiedziami przedstawicieli spółki – program ten mógłby objąć nawet około 3000 pracowników.

Nie jest tajemnicą, że przy obecnej sytuacji rynkowej oraz finansowej JSW każda decyzja mająca wpływ na strukturę kosztów spółki ma ogromne znaczenie.


74 dni od wejścia w życie przepisów

Dziś mamy 16 marca 2026 roku.
Oznacza to, że od momentu wejścia w życie przepisów minęły 74 dni.

I tu pojawia się zasadnicze pytanie: co przez ten czas wydarzyło się w JSW w zakresie wdrożenia mechanizmów JOP i UG?

Na podstawie dostępnych informacji odpowiedź jest niestety bardzo prosta.

Do tej pory nie odszedł żaden pracownik z Jednorazową Odprawę Pieniężną.
Do tej pory nie odszedł żaden pracownik na Urlop Górniczy.

Innymi słowy – pomimo obowiązujących przepisów oraz wielokrotnie podkreślanej potrzeby podejmowania działań naprawczych – program w praktyce jeszcze nie ruszył.

Aby pokazać, jak bezlitośnie ucieka czas, poniżej publikujemy zegar liczący dni, godziny, minuty i sekundy od momentu wejścia w życie ustawy umożliwiającej pracownikom JSW skorzystanie z rozwiązań osłonowych, a tym samym realnie zmniejszyć obciążenia finansowe spółki.

To licznik straconego czasu. Czasu, w którym – mimo obowiązujących przepisów i wielokrotnie podkreślanej konieczności działania – w praktyce wciąż niewiele się wydarzyło. Każda kolejna godzina zwłoki to kolejne pieniądze uciekające ze spółki i kolejne dowody na to, że zamiast decyzji wciąż mamy do czynienia z analizami i poszukiwaniem oczywistych rozwiązań.

Liczymy, że ten zegar uzmysłowi decydentom jedną prostą rzecz: czas na kolejne narady i rozważania dawno się skończył. Teraz jest czas na konkretne decyzje i realne działania.

0

DNI

0

GODZ

0

MIN

0

SEK


Kolejne miesiące oczekiwania?

Co więcej, według informacji przekazywanych stronie społecznej, terminem rozpoczęcia odejść w ramach JOP i UG ma być dopiero maj bieżącego roku. Jeżeli te informacje się potwierdzą, oznaczałoby to, że pomiędzy wejściem w życie ustawy a faktycznym rozpoczęciem programu upłynie ponad cztery miesiące.

Trudno nie nazwać takiej sytuacji kuriozalną.

Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że w przypadku Jednorazowych Odpraw Pieniężnych nie jest wymagane oczekiwanie na decyzje Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jak ma to miejsce w przypadkach dotyczących Urlopów Górniczych. Oznacza to, że przynajmniej część procesu mogłaby zostać uruchomiona znacznie wcześniej. Każdy miesiąc zwłoki w takiej sytuacji oznacza natomiast konkretne, realne koszty dla spółki.


Deklaracje a rzeczywistość

W ostatnich tygodniach wielokrotnie słyszeliśmy zapewnienia o tym, że sytuacja spółki jest analizowana, prowadzone są rozmowy, a kolejne działania są przygotowywane. Z punktu widzenia pracowników rodzi się jednak bardzo proste pytanie:

dlaczego przez ponad dwa miesiące od wejścia w życie przepisów nie wykonano jeszcze pierwszego realnego kroku?

Jeżeli rzeczywiście – jak podawano w komunikatach – program JOP i UG mógłby objąć kilka tysięcy pracowników, to trudno zrozumieć, dlaczego proces ten nie został dotychczas uruchomiony w praktyce.

Tym bardziej że instrumenty te są dobrze znane w górnictwie i były stosowane w przeszłości w innych spółkach.


Czas w takich sytuacjach ma znaczenie

W sytuacji, gdy spółka publicznie informuje o trudnej sytuacji finansowej, a jednocześnie zapowiada poszukiwanie rozwiązań, czas ma kluczowe znaczenie. Każdy miesiąc zwłoki oznacza kolejne koszty ponoszone przez spółkę oraz kolejne miesiące niepewności dla pracowników. Nie chodzi przy tym o pochopne działania czy podejmowanie decyzji bez analizy.
Jednak między analizą a realnym działaniem powinna istnieć wyraźna ciągłość i tempo decyzji, szczególnie w sytuacji, gdy mówimy o spółce o tak dużym znaczeniu gospodarczym.


Pracownicy oczekują jasnych decyzji

Załoga JSW od wielu miesięcy słyszy o:

  • analizach sytuacji spółki,
  • audytach,
  • przygotowywaniu rozwiązań,
  • planach naprawczych.

Jednocześnie pracownicy obserwują, że wiele z zapowiadanych działań nie przekłada się na konkretne decyzje.

Program JOP i UG jest tutaj jednym z najbardziej namacalnych przykładów. Przepisy obowiązują, rozwiązania są znane, znaczna część pracowników otrzymała już decyzje z ZUS, a mimo to proces wciąż nie został faktycznie uruchomiony. To rodzi naturalne pytania o tempo podejmowania decyzji oraz o to, czy deklarowane działania rzeczywiście mają zostać wdrożone w praktyce.


Nasz komentarz

Związek Zawodowy Jedność KWK Pniówek od samego początku jasno podkreśla, że sytuacja JSW wymaga odpowiedzialnych, odważnych i przede wszystkim szybkich decyzji. Nie można jednak w nieskończoność powtarzać, że „szukane są rozwiązania”, jeśli w praktyce za tymi słowami nie idą żadne konkretne działania.

Pracownicy mają pełne prawo oczekiwać, że zapowiadane rozwiązania będą realnie wdrażane, a nie pozostaną jedynie elementem kolejnych komunikatów, konferencji i uspokajających deklaracji. Patrząc na ostatnie lata funkcjonowania JSW trudno nie zauważyć pewnej zależności. Gdy była możliwość sięgnięcia po pieniądze z Funduszu Stabilizacyjnego – decyzje zapadały szybko i bez większego wahania. Kiedy jednak trzeba wdrożyć rozwiązania, które rzeczywiście mogłyby przynieść spółce realną ulgę finansową i uporządkować jej sytuację, nagle pojawiają się kolejne miesiące oczekiwania.

Nie można też wykluczyć scenariusza, w którym obecna zwłoka i brak decyzji mają w przyszłości posłużyć jako wygodny argument do ponownego przerzucenia kosztów kryzysu na pracowników. Dlatego chcemy powiedzieć to jasno i bez żadnych niedomówień – na takie rozwiązania zgody nie będzie. Pracownicy JSW nie mogą być traktowani jako najłatwiejszy sposób na łatanie problemów, które powstawały przez lata na poziomie zarządczym i właścicielskim. I żadne „białoruskie referenda” tego faktu nie zmienią.

Dlatego będziemy uważnie patrzeć na kolejne decyzje – zarówno zarządu spółki, jak i właściciela, czyli Skarbu Państwa. Bo przyszłość JSW to nie jest abstrakcyjny problem w raportach czy prezentacjach. To przyszłość tysięcy pracowników i ich rodzin. A tej przyszłości nie da się budować na przeciąganiu decyzji, komunikatach o „analizach” i odkładaniu odpowiedzialności na później.

Tu potrzebne są konkretne decyzje. I potrzebne są teraz.

Podobne wpisy