EKO-TERRORYZM na Szczygłowicach – CZYM JEST ŻYCIE GÓRNIKA DLA GREENPEACE

Odsłuchaj artykuł
00:00 / 00:00

Kiedy górnicy z KWK Pniówek i innych zakładów Jastrzębskiej Spółki Węglowej, zjeżdżają każdego dnia kilkaset metrów pod ziemię, mają pełną świadomość ryzyka. Walczą z naturą, z ciśnieniem górotworu i – przede wszystkim – z niewidzialnym wrogiem, jakim jest metan. Każdy metr wydrążonego chodnika, Każda tona wydobytego węgla, to efekt ciężkiej pracy, dyscypliny i rygorystycznych procedur bezpieczeństwa. Tymczasem na powierzchni pojawiają się ludzie, którzy za nic mają bezpieczeństwo, prawo i zdrowy rozsądek. Mowa o aktywistach z organizacji Greenpeace, których dzisiejsze działania w kopalni Szczygłowice należy nazwać po imieniu: to czysty eko-terroryzm.

Hazard kosztem ludzkiego życia

Dzisiejsze (09.04.2026) wydarzenia w ruchu Szczygłowice pokazują, że dla ideologicznych fanatyków nie ma żadnych świętości. Wdzieranie się na teren zakładu górniczego, który jest obiektem strategicznym i strefą szczególnego zagrożenia, to nie „pokojowy protest”. To skrajnie nieodpowiedzialna partyzantka, która bezpośrednio zagraża życiu załogi pracującej na dole.

Kopalnia to naczynie połączone. Każda instalacja na powierzchni, każdy szyb i każda rura odprowadzająca gazy mają kluczowe znaczenie dla atmosfery kopalnianej, w której oddychają nasi koledzy. Ci eko-terroryści, nie mając bladego pojęcia o procesach technologicznych i skomplikowanych systemach wentylacji, ryzykują wywołaniem awarii, która w warunkach metanowych może skończyć się tragicznie. Czy ci „obrońcy planety” zastanowili się choć przez chwilę, co stanie się z górnikami w ścianie, jeśli ich bezprawne działania doprowadzą do zakłócenia pracy systemów bezpieczeństwa? Odpowiedź jest prosta: ich to nie obchodzi. Dla nich liczy się tylko medialne show i kolejne wpłaty od sponsorów.

Metan to nie zabawa, to śmiertelne zagrożenie

Greenpeace grzmi o „marnowaniu metanu”. My, jako Związek Zawodowy „Jedność”, chcemy tym dyletantom przypomnieć jedną, podstawową rzecz: odmetanowanie kopalń w JSW nie jest kwestią „wyboru biznesowego”, ale absolutnym priorytetem bezpieczeństwa. Odmetanowujemy pokłady po to, by ludzie mogli wrócić po szychcie do domów, do swoich żon i dzieci.

Polska miedź i węgiel to fundament naszej suwerenności, a JSW jako producent węgla koksowego jest kluczowym ogniwem europejskiego przemysłu. Atak na kopalnię Szczygłowice pod płaszczykiem walki o klimat to w rzeczywistości atak na polskie górnictwo i tysiące miejsc pracy. Ci ludzie chcą nam wmówić, że polskie kopalnie „trują”, podczas gdy sami zatruwają debatę publiczną kłamstwami i manipulacjami. Eksploatacja węgla w tak trudnych warunkach metanowych wymaga spokoju i precyzji, a nie hucpy w wykonaniu ludzi w kolorowych kombinezonach, którzy kopalnię widzieli co najwyżej na obrazku.

Gdzie jest państwo? Gdzie są służby?

Jako związkowcy pytamy retorycznie: jak to możliwe, że grupa radykałów bezkarnie wchodzi na teren zakładu górniczego? Dzisiaj to transparenty i blokady, a co jutro? Czy mamy czekać, aż ich niekompetencja doprowadzi do katastrofy pod ziemią? Żądamy od organów ścigania i zarządu spółki zdecydowanych działań. Nie może być przyzwolenia na to, by bezpieczeństwo pracy górników stało się zakładnikiem w rękach ideologów.

Wydobycie metanu i jego gospodarcze wykorzystanie to procesy, nad którymi pracują najlepsi polscy inżynierowie i naukowcy. JSW inwestuje ogromne środki w nowoczesne stacje odmetanowania i silniki gazowe. Robimy to w tempie dyktowanym przez technologię i bezpieczeństwo, a nie pod dyktando krzykaczy z Greenpeace. Ich „ekspertyzy” są warte tyle, co papier, na którym je wydrukowano, bo brakuje w nich najważniejszego czynnika: szacunku dla ludzkiego życia i trudu górniczego.

Nie pozwolimy na destabilizację!

Związek Zawodowy „Jedność” KWK Pniówek zawsze będzie stał na straży bezpieczeństwa i godności pracowniczej. Nie pozwolimy, by zewnętrzni agitatorzy dyktowali nam, jak mamy pracować. Górnictwo to branża dla ludzi twardych i odpowiedzialnych. Dla eko-terrorystów, którzy dla zdjęcia na portalach społecznościowych ryzykują zdrowiem naszych braci górników, nie ma miejsca w pobliżu kopalń.

Greenpeace domaga się „zamknięcia kurka” z metanem, nie rozumiejąc, że próba siłowego wpływania na te procesy to igranie z ogniem w dosłownym tego słowa znaczeniu. My wybieramy bezpieczeństwo i stabilność. Wybieramy polski węgiel i bezpieczeństwo energetyczne kraju. A ideologom z Greenpeace mówimy krótko: ręce precz od naszych kopalń! Wasza niewiedza zabija, a wasza arogancja budzi w nas jedynie pogardę.


Podobne wpisy

Powiązane artykuły