Milczenie w sprawie funduszu płac, które mówi zbyt wiele.

Odsłuchaj artykuł
00:00 / 00:00

Wysłanie pisma z prostym pytaniem, dotyczącym funduszu płac do zarządu spółki z udziałem Skarbu Państwa, reprezentując interes setek pracowników, nie powinno być w demokratycznym państwie wydarzeniem nadzwyczajnym. Tak samo, jak nie powinno być problemem udzielenie odpowiedzi. Tymczasem… cisza.

W dniu 10 czerwca 2025 roku Związek Zawodowy „Jedność” KWK Pniówek skierował do Wiceprezesa Zarządu JSW S.A. ds. ekonomicznych konkretne pytanie: czy i o ile został zwiększony fundusz płac w związku z wprowadzeniem premii motywacyjnych (potocznie nazywanymi „Kerney” lub „złote ringi”), wynikających z Planu Strategicznej Transformacji JSW?

Pytanie nie było wielowątkowe, nie dotyczyło tajemnic handlowych, nie żądało wglądu w zastrzeżoną dokumentację, nie wymagało zaangażowania zespołu prawników czy konsultantów zewnętrznych. Było krótkie, rzeczowe i — co najważniejsze — zadane w trybie przewidzianym ustawą o związkach zawodowych. Innymi słowy: pytanie obowiązkowo wymagało odpowiedzi.

Minęło ponad 40 dni. Mimo upływu ustawowego terminu — brak jakiejkolwiek odpowiedzi.

Milczenie Zarządu – przypadek czy strategia?

Można byłoby przypuszczać, że to zwykłe przeoczenie, efekt natłoku obowiązków albo zwykłego biurokratycznego opóźnienia. Ale nie jesteśmy naiwni. Kiedy organizacja związkowa, reprezentująca setki pracowników jednej z najważniejszych kopalń w JSW, zostaje zignorowana, trudno nie zadać sobie pytania: czy to milczenie nie jest elementem świadomej strategii?

A jeśli tak — to co takiego próbuje ukryć Zarząd?

Bo przecież gdyby fundusz płac został zwiększony w sposób proporcjonalny do nowych zobowiązań (czyli wypłat premii motywacyjnych), odpowiedź byłaby prosta, wręcz banalna. Wystarczyłoby napisać: „Tak, fundusz został zwiększony o X złotych w skali roku/miesiąca”. Sprawa zamknięta, temat wyjaśniony.

Tymczasem mamy do czynienia z głuchym milczeniem, które aż krzyczy pytaniami.

Hipotetycznie mówiąc…

Nie otrzymaliśmy odpowiedzi, więc pozwólmy sobie na hipotetyczne pytanie, czysto teoretyczne — a co, jeśli fundusz płac nie został zwiększony? Czy to oznacza, że środki na wypłatę premii motywacyjnych zostały przesunięte z istniejącego funduszu płac?

A jeśli tak, to czyim kosztem? Czy ograniczono inne składniki wynagrodzenia? Czy nie jest tak, że pomniejsza się inne składniki wynagrodzeń, szczególnie dla pracowników na tzw. „starych umowach” ? A może — jak coraz częściej się słyszy — tzw. „premie motywacyjne” wypłacane są selektywnie, według niejasnych, niejawnych kryteriów? Tym samym Zarząd unika odpowiedzi na jedno proste pytanie. Nie osądzamy, pytamy czysto hipotetycznie bo domysłów po milczeniu zarządu jest wiele.

Jeśli do funduszu płac, nie trafiły żadne dodatkowe środki na wypłatę powyższych premii, to w takim razie nie jest to już żadna „strategia motywacyjna”, tylko redystrybucja środków, która — jeśli fundusz nie wzrósł — musi się odbywać czyimś kosztem.

I wreszcie: czy w spółce z udziałem Skarbu Państwa dopuszczalne jest, by tak kluczowe informacje były przedmiotem milczenia, zamiast przejrzystości i partnerstwa?

Premia czy podwyżka?

Nie sposób przy tej okazji nie zadać kolejnego pytania — czy zamiast wypłacania doraźnych premii nie należałoby poważnie rozważyć zwiększenia stałych wynagrodzeń, choćby o wskaźnik inflacji?

Premia, choć miła i zawsze mile widziana, nie zapewnia żadnej przewidywalności. Tymczasem inflacja z miesiąca na miesiąc realnie obniża siłę nabywczą naszych wynagrodzeń.

Dlatego coraz częściej wśród pracowników słychać głosy: „Zamiast jednej premii, wolimy więcej do podstawy. Przynajmniej wiemy, na czym stoimy.”

Skoro zatem środki w budżecie istnieją — bo są przecież wypłacane premie — to może warto rozważyć, czy nie bardziej sprawiedliwe byłoby wzmocnienie wynagrodzeń, zamiast stosowania polityki punktowego zadowalania wybranych.

Niewygodne pytania i wygodne odpowiedzi

Odpowiedź na nasze pismo mogłaby otworzyć zupełnie nową dyskusję o sprawiedliwym kształtowaniu polityki wynagrodzeń w JSW. I być może to właśnie tego obawia się Zarząd.

Bo za jednym pytaniem mogą pójść kolejne:

  • Kto decyduje o przyznaniu premii i według jakich kryteriów?
  • Kto miał realny wpływ na kształt tego systemu?
  • Dlaczego pracownicy nie mają wglądu w mechanizm podziału środków z funduszu płac?

Zamiast otwartości — mamy milczenie. I to milczenie jest coraz bardziej wymowne.

Gdzie ten dialog?

Nie mamy złudzeń — dla niektórych członków Zarządu związki zawodowe to „niewygodny dodatek” do rzeczywistości spółki. Ale przypominamy, że dialog społeczny nie jest opcją. Jest obowiązkiem wynikającym z przepisów prawa.

Brak odpowiedzi na pismo związkowe, w ustawowym terminie, to naruszenie art. 28 ustawy o związkach zawodowych. To nie opinia — to fakt prawny.

Dlatego złożyliśmy oficjalne ponaglenie. A także — w poczuciu odpowiedzialności — skargę do Rady Nadzorczej JSW S.A., z wnioskiem o zobowiązanie Wiceprezesa ds. ekonomicznych do natychmiastowego udzielenia odpowiedzi.

Bo jeśli jedno pytanie budzi taką reakcję… to może to pytanie było niewygodnie trafne?

I może właśnie dlatego nie ma na nie odpowiedzi.

Podobne wpisy