Zapowiedź rozmów płacowych

KWK Pniówek
Getting your Trinity Audio player ready...

Ostatnie wypowiedzi w kontekście wynagrodzeń, które padły podczas wczorajszego (09.05.2024) panelu górniczego na Europejskim Kongresie Gospodarczym, zasługują na głęboką refleksję oraz krytyczne spojrzenie. Zastępca Prezesa Zarządu JSW SA ds. Technicznych i Operacyjnych zwrócił uwagę na potrzebę powrotu do ustalania norm pracy na poszczególnych frontach, co w jego interpretacji prowadzi do wynagradzania „za to, co ludzie robią”. Jednak słowa te, brzmiące dla wielu jak groźba, są dalekie od zrozumienia i docenienia rzeczywistego wysiłku włożonego w pracę na naszych kopalniach.

Pragnę podkreślić, że zarzuty dotyczące nieefektywności są nie tylko krzywdzące, ale i ignorują fundamentalny fakt, że to nie pracownicy, ale zarząd spółki wyznacza cele i zadania. Każdy pracownik stara się wykonywać swoje obowiązki najlepiej, jak potrafi, zgodnie z otrzymanymi wytycznymi. Procesy decyzyjne, strategie operacyjne oraz planowanie działań leżą w gestii zarządu, który powinien odpowiedzialnie kierować kopalniami, mając na uwadze zarówno efektywność ekonomiczną, jak i dobrostan pracowników.

Stąd wszelkie próby przypisania odpowiedzialności za ewentualne niepowodzenia wyłącznie pracownikom są niesprawiedliwe. Pracownicy są zobowiązani do realizacji zadań, które są im przydzielone, często bez wpływu na ich kształtowanie czy kontekst. Kiedy mówimy o efektywności, nie możemy zapominać o roli, jaką odgrywają decyzje zarządcze w kształtowaniu wyników pracy.

Dodatkowo, warto przypomnieć, że w 2015 roku, to właśnie pracownicy, zapłacili najwyższą cenę za błędy i nieprzemyślane decyzje ówczesnych liderów spółki. Obciążenie finansowe, jakie spadło na ich barki w wyniku czasowego ograniczenia wynagrodzeń, było bezpośrednią konsekwencją zarządzania, które nie sprostało wyzwaniom. To dramatyczne wydarzenie powinno być stałą przestrogą dla obecnych i przyszłych zarządów, by pamiętać, że decyzje na szczytach hierarchii wpływają na życie każdego pracownika. Nie można pozwolić, aby historia nieodpowiedzialności zarządu była powtarzana, kosztem tych, którzy na co dzień ciężko pracują w naszych kopalniach.

Nie można także przejść obojętnie obok tematu rozmów płacowych, które, są niezbędne w naszej obecnej sytuacji w spółce. Istnieje bowiem poważna kwestia dysproporcji w wynagradzaniu, gdzie identyczne stanowiska pracy w różnych kopalniach są różnie wynagradzane. Te różnice są odzwierciedleniem przestarzałej już standaryzacji wynagrodzeń, które zostały wprowadzone wiele lat temu i które dzisiaj, w zmieniającym się dynamicznie środowisku gospodarczym, nie są już w stanie adekwatnie odzwierciedlać rzeczywistego nakładu pracy.

Różnice te prowadzą do frustracji wśród pracowników, osłabiają morale brygad i tworzą napięcia wewnętrzne, które negatywnie wpływają na produktywność i ogólną atmosferę w pracy. Zjawisko to pokazuje, że pilnie potrzebujemy nowego podejścia do ustalania płac, które nie tylko będzie uwzględniało te różnice, ale również będzie transparentne i sprawiedliwe dla wszystkich pracowników.

Nawiązując do zapowiedzi „trudnych rozmów”, musimy pamiętać o doświadczeniach z roku 2015, kiedy to negocjacje doprowadziły do porozumień, które później były przedmiotem sporów sądowych, gdzie wielokrotnie wskazano na ich bezprawność. Te doświadczenia stanowią ważną lekcję o konsekwencjach podejmowania decyzji, które nie znajdują pełnego poparcia wśród załogi i które mogą prowadzić do długotrwałych konfliktów.

Pamiętajmy, że w 2015 roku znalazły się 3 organizacje związkowe, które zadziałały wbrew interesom załogi, gdzie za błędy decydentów spółki zapłacili pracownicy kosztem swoich wynagrodzeń. Dlatego teraz, gdy zbliżają się kolejne rozmowy, kluczowe jest, aby strona społeczna była należycie reprezentowana przez osoby, które mają zaufanie pracowników i które nie zgodzą się na kompromisy kosztem ich dobrostanu. Pracownicy muszą być reprezentowani przez organizacje związkowe, które nie są w żaden sposób powiązane gospodarczo ze spółką, które faktycznie reprezentują interes pracowników a nie swój własny. Jest to niezbędne do utrzymania obiektywności i uczciwości w procesie negocjacyjnym, co może pomóc w zapobieganiu powtórzeniu się sytuacji, gdzie interesy pracowników są pomijane lub marginalizowane.

Nie możemy dopuścić, aby historia negatywnych decyzji się powtórzyła. Naszym zadaniem jest reprezentowanie interesów pracowników, a nie ustępowanie pod presją zarządu.

Szczęść Boże !